Ostatnimi czasy często słyszy się o żałosnym rozwoju GG. Prawda jest taka, że... to prawda. GG ssie na większości frontu. Z wersji na wersję dodawane są bzdurne dodatki, które może podobają się małolatom, ale większości użytkowników po prostu wnerwiają.
O protokole GG można by pisać wypracowania, wytykając tej sieci miliony wad (jedna z największych to brak szyfrowania tak dla rozmów jak i naszych haseł, które są trzymane jako zwykły tekst...).
Nie raz i nie dwa ucinało mi wiadomości, lub po prostu takie nie dochodziły. Wysłanie większego obrazka do znajomego jest niemożliwe, a pliki nie przechodzą bo "transfer nieudany". Wysyłasz link do znajomego? Spam. Często nie przejdzie. Albo przejdzie w innej postaci (wraz z reklamą super gg). Zalogujesz się na netowe gg? Dostaniesz wspaniały reklamowy status na wyjściu. Dodaj do tego początkowe reklamy zasłaniające większość ekranu, banery na liście i inne super pierdoły (bardzo przydatne). Żałosne.
Bardziej jednak żałosne jest to, że ludzie się na to godzą. Skoro pozwalasz by połowę twojego okna zajęła reklama nowych podpasek - godzisz się na to.
Od kilku lat nie używam komunikatora GG. Zastąpiłem go
Mirandą, dzięki czemu większość powyższych problemów przestała istnieć. Dodatkowo zyskałem możliwość dodawania osób z innych sieci (o wiele lepszych sieci), większą ingerencję w wygląd komunikatora (którego wygląd teraz wymiata), oraz kilka dodatkowych bajerów takich jak pokazanie na liście osoby, które mają mój numer, a których ja nie mam. Pierdoły i bajery.
Gotową do użytku Mirandę możecie pobrać stąd:
http://blog.luniewski.eu/2009/06/21/skonfigurowana-miranda-im-0-8/. Właśnie tej używam.
Osobiście polecam przejść na sieć
Jabber, która jest o wiele bardziej pewna i użyteczna. Nie ma problemu z przesyłaniem obrazków czy plików, nie ma problemu z niestabilnością. Nie ma w końcu żadnych reklam i komercji, której pełno w GG. Jest piękno ;)
Więcej na ten temat znajdziecie tutaj:
http://www.jabberfaq.info/. Sama Miranda bez problemowo radzi sobie z obsługą kilku sieci na raz, więc możecie siedzieć na Jabberze, równocześnie mając na liście kontakty z bzdurnej sieci GG (podzielone np na sieciowe grupy).